Ile razy można próbować?

Czy kiedy uczysz się chodzić, potkniesz się raz i rezygnujesz? Czy kiedy poznajesz literki i uczysz się czytać, raz ci nie wychodzi i rezygnujesz? Nie umiem i już. Nie próbuję więcej. Koniec, nic z tego nie będzie. Pas i koniec.

W społeczeństwie panuje przekonanie, że to się nie udało, więc to nie pasuje, temu odpuśćmy. On się do tego nie nadaje, bo raz zabłądził. To chyba nie tędy droga, bo nie poszło. To nie jego przeznaczenie, bo popełnił błąd. Tak?
Nie. Absolutnie nie.

Próbować można do skutku. Uczyć się można, a nawet trzeba całe życie. Można próbować dowolną ilość razy. Do nieskończoności. Zawsze, w każdym momencie można spróbować.

Ile razy można próbować? Czego próbować? Można próbować wszystkiego co nam się zamarzy. Możemy się uczyć grać na gitarze całe życie. Można wprowadzać nawyki żywieniowe całe życie. Czy jeśli dziś zjem ciasto to to przekreśla moje jutro? Przecież jutro mogę od nowa spróbować, mogę włożyć wysiłek, postarać się bardziej. Czy jeśli dziś jeszcze nie umiem rysować, to mam totalnie odpuścić, nawet jeśli jest to moje wielkie marzenie? Ile razy można powtarzać to samo? Odpowiedź brzmi: tyle ile potrzeba. Czasem to będzie pięć razy, czasem pięćdziesiąt, a czasem… 5 tysięcy. I tak też jest ok.


Kiedy jesteś mały, nie zrażają cię porażki i próby. Nie zraża cię to, że trzeba być może będzie trzeba zrobić 100 podobnych błędów. Sto podobnych kroków. Trudno – na tym  polega przecież nauka. Gdybyśmy wszystko umieli, to nie byłoby nauki. Nauka rozumie się samo przed się, że trzeba coś powtórzyć, zbadać, zrobić inaczej.

Nie ma limitu na błędy, porażki i próby. Nie ma limitu na naukę życia.



Dodaj komentarz  

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *