Jak namówić kogoś by schudł? A zmusić jak?

Ile razy próbowałeś kogoś do czegoś nakłonić,  namówić czy zmusić ? Zapewne wiele razy.  Przypomnij sobie.  To mogą być zupełne drobiazgi jak i ważne rzeczy,  sprawy nie mogące czekać,  priorytetowe.  I jak udało się? 
Idę o zakład,  że nie.


Niestety nie da się kogoś namówić by schudł czy przytył.  Nie można kogoś tym bardziej zmusić.  Jeśli sam ktoś w swoim sercu nie jest gotowy by się zmienić, nasze namowy czy szantaże na nic się zdadzą.  Jeśli ktoś w swoim sercu sam nie podejmie decyzji o zmianie nikt i nic z zewnątrz tego nie zrobi. Jeśli ktoś sam tego nie chce, na nic zda się nasze starania, namowy i prośby.

Możesz mieć najlepsze intencje,  możesz chcieć dobrze. Ale nie jesteś w stanie zmienić drugiego człowieka.  


Najlepszą i chyba jedyną namową jest dawanie własnego przykładu.  Pokaż jak żyć,  pokaż jak jeść zdrowo lub chociaż zdrowiej,  pokaż jak pijesz wodę,  jak biegasz, ruszasz się.  


Często jest tak, że próbując namówić kogoś bardziej i bardziej, osoba jeszcze bardziej grubnie,  je i tyje. Frustrację zamienia w jeszcze większe obżarstwo. Im bardziej kogoś prosisz, tym bardziej zamknięty i zatwardziały się staje.

Konkludujac, nie ma takiej namowy, argumentów by namówić czy zmusić drugą osobę do schudnięcia.  Zwłaszcza  jeśli sama osoba rezonuje z tuszą. A raczej rezonuje, bo inaczej pozbyłaby się tych kilogramów już dawno. Akceptacją drugiego człowieka i swoim własnym radosnym przykładem można zdziałać najwięcej.  



Dodaj komentarz  

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.