Jak traktować swoje błędy i porażki? 3 kroki!

Na co dzień dbam o to, by jeść zdrowo. Jednak słodycze to mój największy koszmar. Moje jedyne uzależnienie. Jestem strasznym łasuchem. Uwielbiam to, co słodkie. Najlepsze są rzeczy zrobione w domu. Najlepiej jeśli robię je sama, wiem, że dodam do nich to, co mnie wzmocni.

Tym razem było jednak inaczej. Zaczęło się niewinnie. Ptasie mleczko. Jedno, dwa, dziesięć. I tak jakoś było przez 3 dni. Na trzeci dzień wieczorem dostałam strasznej migreny. Mroczki przed oczami. Potem wymioty. Mój organizm bardzo źle znosi takie ilości cukru. Ale myślę, że dużo gorszy był syropu glukozowy. Niejednokrotnie robię ciasta z cukrem – małą ilością cukru i czuję się po nich dobrze.

Dlaczego tyle o tym piszę?

Bo miałam niezłą nauczkę. Ból głowy w migrenie jest naprawdę okropny.

 

Każdy zalicza porażki. Każdy popełnia błędy. Można się załamać, powiedzieć, no nic trudno, to silniejsze ode mnie. Widocznie już taki jestem. Nic mi się nie udaje. Można też inaczej. Można potraktować to jako lekcje. Do tego drugiego sposobu pragnę z całego serca cię zachęcić. Przecież nadmierna krytyka już nie pomoże, prawda? Nie wzmocni, nie doda nowej siły i nadziei. Nie cofnie czasu.

Trzy kroki do rozprawienia się z błędem

  1. spójrz na swój błąd
  2. zastanów się jaka była jego przyczyna
  3. pomyśl, jak możesz ten błąd naprawić i co zrobić, by w przyszłości go nie popełniać

Pamiętaj, że błąd jest tylko błędem i każdy je popełnia. Czasami trzeba ten sam błąd popełnić i przepracować setny raz, żeby wyciągnąć  z niego wniosek i wynieść naukę na przyszłość. Czasami nasza porażka ma nas zaprowadzić do czegoś ważnego, pokazać, że coś zostało pominięte.



Dodaj komentarz  

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.