Nie chcę przespać zimy

Nie jestem niedźwiedziem.  Nie chcę przespać zimy.  Nie chcę przespać  własnego życia.
Wiele razy słyszę od ludzi
  • Byle do wiosny
  • Byle do świąt
  • A byle jeszcze tydzień
  • Żeby już był weekend
  • Czekam tylko na sobotę
  • Kiedy będzie ta wiosna?
Starzy ludzie nawet potrafią powiedzieć: no, za miesiąc można będzie zacząć żyć.

Zacząć żyć??!! To co teraz robisz, jak nie żyjesz,  człowieku?
Ja wiem, że zima to jest taki czas trochę uśpienia,  trochę lenistwa,  trochę rozmyślań.  Ale nigdy nie chcę myśleć,  że wtedy się nie żyje.  Przecież codziennie oddycham,  jem i widzę chmury. Marzę. Codziennie.  Więc żyję.  To, że oddycham jest dowodem,  że żyję.

Nie chcę w zimę spać. Chcę żyć.  Mogę być powolniejsza, melancholijna. Ale ja sama daje sobie prawo do życia. Także,  a może przede wszystkim w zimie. Nie muszę czekać na wiosnę.  Nie muszę czekać na odpowiedni moment. Nie muszę czekać na nowy miesiąc.  Mogę żyć.  Żyję. Nie śpię.  Budzę siebie. Budzę dawne, uśpione marzenia. Budzę dawne rozmyślania. Zaczynam od dziś, od teraz. Dostrzegam to, co dobre. Dostrzegam to, co piękne. Widzę to, co wartościowe. Cieszę się tym co mam już teraz. Przecież wiosna nadejdzie w sposób naturalny. Przecież moja wiosna będzie konsekwencją tego, co robię już teraz w zimie.


Dodaj komentarz  

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.