„Oby Bóg cię ukarał!” – dlaczego Bóg nikogo nie karze?

Wiele razy zdarzyło mi się myśleć i wręcz prosić, żeby Bóg kogoś ukarał,  żeby wyrównał moje porachunki.  Nie ma się czym chwalić,  ale tak było…
Było,  bo teraz myślę zupełnie inaczej.


Nie ma czegoś takiego jak „oby bóg cię ukarał”. Każdy sam tworzy swoje życie.  I każdy sam buduje sobie swoją przyszłość.  To co czynisz dziś,  dosięgnie cie jutro. Bóg nie musi nikogo karać.  Bóg nawet nie umie tego robić,  bo sam jest złożony tylko z dobroci,  miłości i wybaczenia.


Jeśli kogoś spotyka coś złego zazwyczaj jest to po prostu lekcja.  A nawet jeśli wcześniej postępował źle to nie jest to kara, bardziej nauka… Znak że lekcji jeszcze nie odrobiłeś. Co jeszcze mam do przerobienia? Co jeszcze do zmiany?

Nie ma czegoś takiego jak kara boska. A każde cierpienie jest po coś… Ale nie jest karą za grzechy. Nasze szczęście nie zależy też urodzenia się „w czepku”, nie zależy od przypadku, od nieznanej siły, która ciebie sobie upatrzyła na ofiarę. Nasze szczęście to suma naszych myśli i postępowania.


Już nie mówię oby bóg cie ukarał.  Bo to niemożliwe. Każdy sam tworzy swoje życie.  Wybiera sam. Żyje za siebie.  To jakie będzie nasze życie zależy wyłącznie  od nas samych.  



Dodaj komentarz  

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *